Chcesz coś znaleźć w tym blogu ?
środa, 27 czerwca 2012
103. Len 100%
Od mojej Krysi dostałam len :)
Miałam możliwość wybrania koloru i padło na ten..
Zrobiłam z niego tunikę
Robiłam we dwie nitki, od góry w całości (na okrągło) modelując talię
Później pojedynczą nitką 'obrobiłam' dekolt
Dół też wykończyłam pojedynczo
No i rękawki :) takie mini, oczywiście pojedynczą nitką, wrabiane od góry
I zbliżenie na 'zaszewki' pod biustem
Robiłam je pierwszy raz i już wiem, że nie ostatni :)) bardzo przypadła mi do gustu ta technika modelowania biustu...
Tunika miała premierę w upał i muszę powiedzieć, że spisała się znakomicie, jestem z niej zadowolona :))
Przydarzył mi się mały wypadek, zahaczyłam się o coś ostrego i ....urwałam nitkę :( całe szczęście, że w tej części gdzie robiłam podwójną nitką....naprawiłam i nie ma śladu :))
Wzór - własna kombinacja, ale inspirowałam się tunikami Mao
Druty drewniane KP 3mm i 3,5mm
Zużycie prawie 5 motków po 50g/300m 100% len Linas Midara, który dostałam od mojej serdecznej przyjaciółki :))
piątek, 22 czerwca 2012
102. Zapuszkowana....
Jakiś czas temu naszło mnie na 'ubranie' puszek. A naszło mnie za sprawą tej babeczki, która przyniosła na spotkanie swoje śliczne pudełeczko :))
Mam w domu kilka puszek, pudelek po czekoladkach, ciasteczkach i zupełnie nowych i zaczęłam robić im ubranka ;)
Oto pierwsze pudełko
Dawno temu miałam fazę na wyszywane korony i tutaj właśnie je wykorzystałam :)
Wykorzystałam kanwę z koroną, ocieplinę, materiał bawełniany, atłasową tasiemkę, koronkę i drobne koraliki
Pudełko teraz przechowuje wszystkie wężowe bransoletki i naszyjniki.
A drugie pudełeczko zrobiłam na prezent wymiankowy na nasze spotkania robótkowe.
Puszkę - serduszko okleiłam lnem (również w środku), wieczko ozdobiłam mniejszą koroną i koralikami, a także tasiemką aksamitną.
W środku znajdował się prezent, który wylosowała Ania i pokazywała już na swoim blogu ....
... bransoletka gąsieniczka
Na pewno powstanie takich więcej w innej kolorystyce....
A już za tydzień mamy kolejne spotkanie robótkowe :)) czekam na nie z niecierpliwością tym bardziej, że tym razem spotykamy się u Agi w domku, a raczej na jej tarasie czy ogrodzie ;))
Oby pogoda nam dopisała :))
Etykiety:
biżuteria,
bransoletki,
koraliki,
krzyżyki,
ozdoby,
wyszywanie,
z materiału
wtorek, 19 czerwca 2012
101. Wężowo...
Tak jak obiecałam pokazuję prace wykonane wcześniej.
Tym razem naszyjnik wężowy, który naprawdę przypomina węża.... przez te kolory i wzór.... też macie takie skojarzenia?
naszyjnie prezentuje się tak (w późniejszej wersji dorobiłam jeszcze zawieszkę kulkę)
naszyjnik i bransoletka, w komplecie były jeszcze kolczyki kulki, ale poszły bez zdjęć :(
Bransoletkę robiłam dwa razy, bo pierwsza została nabyta przez chętną solo ;)
Drugiej chętnej dorobiłam bransoletkę, kolczyki i zdejmowaną zawieszkę kulkę, jak mi się uda to zrobię fotki na właścicielce :))
Koraliki TOHO 11o i 8o zamiast kryształków.
Następne zamówienie jest w szarościach, to bardziej czarne niż szare było ;)
sobota, 16 czerwca 2012
100. Turkusowy naszyjnik
Nadal koralikuję :))
Asymetryczny naszyjnik w kolorach turkusu z koralików TOHO wielkość 8o, kulki z 11o.
![]() |
| i pudełeczko zrobione przeze mnie załapało się na zdjęcie ;) |
Lubię robić koralikowe węże, najgorsze jest jednak nawlekanie koralików ....
piątek, 15 czerwca 2012
99. Jestem.....
..... chociaż nadal bez swojego komputera..... ciągle go 'leczą' i nie wiem kiedy wróci do mnie... niby nic aż takiego się nie stało a trudno go naprawić, dlatego ciągle czekam...
A dzisiaj dorwałam się do laptopa córki i pokażę bluzeczkę, którą zrobiłam już dość dawno.
Jest to jak zwykle moja interpretacja :) tym razem bluzeczki znanej jako Daisy.
![]() |
| przód |
![]() |
| tył |
![]() |
| zbliżenie na kieszonkę |
![]() |
| rękawy wrabiane od góry |
Kieszonki robiłam po raz pierwszy i wyszły mi tak jak chciałam, są dorabiane innym kolorem (brązowym) tak jak i wykończenie rękawków co widać na pierwszym zdjęciu.
Włóczka to Diva, zużycie 2 i pół motka,
druty drewniane KP 3,5mm
Bluzeczka noszona, spisuje się dobrze, jestem z niej zadowolona :)))
Mam nadzieję, że częściej będę się odzywać, bo trochę rzeczy narobiłam i robią się zaległości w pokazywaniu ;)
piątek, 11 maja 2012
98. Wygrane candy
Mój blog pokrył się warstwą kurzu... nie dlatego, że nie mam nic do pokazania ale dlatego, że padł mój laptop i mam ograniczony dostęp do internetu... muszę korzystać gościnnie z innego komputera...
Jakiś czas temu zapisałam się na candy u Natajki i WYGRAŁAM !!! Byłam jedną z sześciu osób, które Natajka wylosowała.

zdjęcie pochodzi z bloga Natajki
Ja dostałam piękne kolczyki zielone filiżaneczki.
Byłam zauroczona cukierkową biżuterią jaką robi ta dziewczyna. Zachęcam do zajrzenia na jej blog.
Mam nadzieję, że następny post będzie pisany już z mojego laptopa i będzie więcej zdjęć :))
Zbliża się następne spotkanie robótkowe, już nie mogę się doczekać :)
A tak na marginesie to nie do końca mogę się odnaleźć w zmianach jakie wprowadził Blogger.....
Jakiś czas temu zapisałam się na candy u Natajki i WYGRAŁAM !!! Byłam jedną z sześciu osób, które Natajka wylosowała.

zdjęcie pochodzi z bloga Natajki
Ja dostałam piękne kolczyki zielone filiżaneczki.
Byłam zauroczona cukierkową biżuterią jaką robi ta dziewczyna. Zachęcam do zajrzenia na jej blog.
Mam nadzieję, że następny post będzie pisany już z mojego laptopa i będzie więcej zdjęć :))
Zbliża się następne spotkanie robótkowe, już nie mogę się doczekać :)
A tak na marginesie to nie do końca mogę się odnaleźć w zmianach jakie wprowadził Blogger.....
środa, 25 kwietnia 2012
97. Spotkanie robótkowe i prezent
Chyba już wszystkie dziewczyny obecne na spotkaniu napisały o nim na swoich blogach tylko jeszcze ja tego nie zrobiłam...
Udało nam się zorganizować Pierwsze Spotkanie Głogowskich Robótkomaniaczek ;)
Zwołałyśmy się przez internet, a poznałyśmy się w realu. Co to było za spotkanie... prawie cztery godziny siedziałyśmy w miłym lokaliku przy kawusi i nie tylko... Podziwiałyśmy wzajemnie swoje prace.... Dziewczyny są niesamowite, takie cuda potrafią zrobić własnymi łapkami, że nie mogłam się nadziwić.... robią na drutach, szydełkują, szyją przeróżne rzeczy, tworzą prześliczną biżuterię... jedna nawet książki wydaje :))
Oto uczestniczki spotkania
Dorota, Karolina, Ania, Krysia, Aga, Asia i ja (robiłam zdjęcie więc mnie na nim nie ma ;)
Robiłyśmy sobie prezenty, ja wylosowałam Karolinę, od której dostałam śliczny komplet biżuterii
Prawda, że śliczne ?
Następny raz spotykamy się pod koniec maja. Jeżeli jest ktoś z okolic Głogowa i chciałby dołączyć do nas to ZAPRASZAMY !! (więcej info na maila)
Ja już nie mogę się doczekać następnego spotkania :))
Udało nam się zorganizować Pierwsze Spotkanie Głogowskich Robótkomaniaczek ;)
Zwołałyśmy się przez internet, a poznałyśmy się w realu. Co to było za spotkanie... prawie cztery godziny siedziałyśmy w miłym lokaliku przy kawusi i nie tylko... Podziwiałyśmy wzajemnie swoje prace.... Dziewczyny są niesamowite, takie cuda potrafią zrobić własnymi łapkami, że nie mogłam się nadziwić.... robią na drutach, szydełkują, szyją przeróżne rzeczy, tworzą prześliczną biżuterię... jedna nawet książki wydaje :))
Oto uczestniczki spotkania
Dorota, Karolina, Ania, Krysia, Aga, Asia i ja (robiłam zdjęcie więc mnie na nim nie ma ;)
Robiłyśmy sobie prezenty, ja wylosowałam Karolinę, od której dostałam śliczny komplet biżuterii
Prawda, że śliczne ?
Następny raz spotykamy się pod koniec maja. Jeżeli jest ktoś z okolic Głogowa i chciałby dołączyć do nas to ZAPRASZAMY !! (więcej info na maila)
Ja już nie mogę się doczekać następnego spotkania :))
środa, 18 kwietnia 2012
96. Nadal koralikowo
Chyba najwyższy czas żeby pokazać mój naszyjnik wzorowany na naszyjniku Mistrzyni - Weraph. Wzorowanie w tym przypadku oznacza skorzystanie ze wzoru i jej pomysłu.
Ale gdzie mi tam do niej....
Można nosić tak...
...lub tak.
Kolczyki
I w komplecie
Naszyjnik jest tak miękki i 'lejący', że można go swobodnie związać w supeł
Zdjęcie z lampą i chyba tu dopiero kolory są zbliżone do oryginału...
...bo to są odcienie fioletu...uwierzycie?
Uff... Dzisiaj tak dużo zdjęć bo się nie mogłam zdecydować ;))
Cieszę się, że nauczyłam się szyć kulki :)
No i nie mogę się już doczekać na sobotnie spotkanie z dziewczynami 'robótkującymi' z okolic :))
Ale gdzie mi tam do niej....
Można nosić tak...
...lub tak.
Kolczyki
I w komplecie
Naszyjnik jest tak miękki i 'lejący', że można go swobodnie związać w supeł
Zdjęcie z lampą i chyba tu dopiero kolory są zbliżone do oryginału...
...bo to są odcienie fioletu...uwierzycie?
Uff... Dzisiaj tak dużo zdjęć bo się nie mogłam zdecydować ;))
Cieszę się, że nauczyłam się szyć kulki :)
No i nie mogę się już doczekać na sobotnie spotkanie z dziewczynami 'robótkującymi' z okolic :))
sobota, 7 kwietnia 2012
95. Wężowo i kulkowo i....wielkanocnie
Kilka miesięcy temu, wtedy gdy nauczyłam się robić sznury koralikowe, zrobiłam dla siebie naszyjnik i bransoletkę.
Autorka kursu Weraph robi też śliczne kolczyki - kulki pasujące do tego typu bransoletek i naszyjników.
Opracowała kurs kulkowy, którego to ja nie umiałam pojąć. Wydawało mi się, że to wyższa szkoła jazdy.... Aż tu pewnego dnia, kiedy musiałam odreagować, sięgnęłam po koraliki Toho 11o (takie same jak w naszyjniku) i krok po kroczku wykonałam pół kulki, potem następne pół i jakoś poszło :))
Radość moja była ogromna, że pojęłam o co chodzi z tym szyciem kulek ;) teraz trzeba ćwiczyć, żeby wychodziły równiutkie :)
moje pierwsze kulki
a tu już inny wzorek (spiralka) i powstały kolczyki
Jeszcze słabo 'zaciągam' żyłkę i koralik w środku nie dopasowany kolorystycznie, ale najważniejsze, że wiem już o co chodzi. Następne wychodzą dużo lepiej :)
kulki mają około 15mm średnicy
I jeszcze zbliżenie na zawieszkę
jakże by inaczej, włóczka i druty ;))
A teraz z innej beczki...
z myślą o Świętach Wielkanocnych - Święcie Zmartwychwstania Pańskiego...
... aby każdy znalazł swą nadzieję w Zmartwychwstałym Chrystusie...
... aby ten czas świętowania był czasem refleksji i zastanowienia nad Osobą Tego, którego to świętowanie dotyczy...
... aby przeżycia tych świąt sprawiły, żebyśmy napełnili się pokojem, miłością i wiarą, abyśmy nabrali sił do pokonywania trudów życia...
Wszystkiego najlepszego !!
Autorka kursu Weraph robi też śliczne kolczyki - kulki pasujące do tego typu bransoletek i naszyjników.
Opracowała kurs kulkowy, którego to ja nie umiałam pojąć. Wydawało mi się, że to wyższa szkoła jazdy.... Aż tu pewnego dnia, kiedy musiałam odreagować, sięgnęłam po koraliki Toho 11o (takie same jak w naszyjniku) i krok po kroczku wykonałam pół kulki, potem następne pół i jakoś poszło :))
Radość moja była ogromna, że pojęłam o co chodzi z tym szyciem kulek ;) teraz trzeba ćwiczyć, żeby wychodziły równiutkie :)
moje pierwsze kulki
a tu już inny wzorek (spiralka) i powstały kolczyki
Jeszcze słabo 'zaciągam' żyłkę i koralik w środku nie dopasowany kolorystycznie, ale najważniejsze, że wiem już o co chodzi. Następne wychodzą dużo lepiej :)
kulki mają około 15mm średnicy
I jeszcze zbliżenie na zawieszkę
jakże by inaczej, włóczka i druty ;))
A teraz z innej beczki...
z myślą o Świętach Wielkanocnych - Święcie Zmartwychwstania Pańskiego...
... aby każdy znalazł swą nadzieję w Zmartwychwstałym Chrystusie...
... aby ten czas świętowania był czasem refleksji i zastanowienia nad Osobą Tego, którego to świętowanie dotyczy...
... aby przeżycia tych świąt sprawiły, żebyśmy napełnili się pokojem, miłością i wiarą, abyśmy nabrali sił do pokonywania trudów życia...
Wszystkiego najlepszego !!
środa, 28 marca 2012
94. Sweterek dla córki
Sweterek dla córki zrobiłam.
Widziałyśmy kiedyś z córką sweterek z włóczki boucle, który miał wrabiane serce, a kosztował....o ho ho !!
Niedługo potem trafiłam w SH na nowe 5 moteczków podobnej włóczki (za 2zł sztuka). Oczywiście kupiłam :) Pomyślałam, że coś wykombinuję z tym wrabianiem....
Zaczęłam robić sweterek od góry, oczka podzieliłam na przód, tył i rękawy i dziergałam. W metodzie od góry jest fajne to, że można sweterek przymierzać w trakcie robienia. Zorientowałam się też w międzyczasie jak wydajna jest ta włóczka.
Córka w trakcie przymiarek sprecyzowała swoje oczekiwania odnośnie sweterka. Zrezygnowałyśmy z wrabiania jakiegokolwiek wzoru, miał być prosty i gładki z rękawkami 3/4.
I taki powstał
sweterek jest prosty, nie taliowany, to modelka ma takie kształty ;)
i zbliżenie
Przy jednej z ostatnich przymiarek córka powiedziała, że sweterek jest taki jak chciała :))
Sweterek powstał w całości bez zszywania, musiałam tylko schować cztery nitki.
Włóczka wyrobiona do końca, zostało 70cm.
Druty drewniane KP 4mm
Włóczka bezmetkowa 5 motków/ sweterek waży 228g
Zdjęcia robiłam jak tylko schowałam nitki, jeszcze przed praniem bo u nas dzisiaj awaria wodociągów i cały dzień nie mamy wody i nie wiadomo kiedy będzie :((
Widziałyśmy kiedyś z córką sweterek z włóczki boucle, który miał wrabiane serce, a kosztował....o ho ho !!
Niedługo potem trafiłam w SH na nowe 5 moteczków podobnej włóczki (za 2zł sztuka). Oczywiście kupiłam :) Pomyślałam, że coś wykombinuję z tym wrabianiem....
Zaczęłam robić sweterek od góry, oczka podzieliłam na przód, tył i rękawy i dziergałam. W metodzie od góry jest fajne to, że można sweterek przymierzać w trakcie robienia. Zorientowałam się też w międzyczasie jak wydajna jest ta włóczka.
Córka w trakcie przymiarek sprecyzowała swoje oczekiwania odnośnie sweterka. Zrezygnowałyśmy z wrabiania jakiegokolwiek wzoru, miał być prosty i gładki z rękawkami 3/4.
I taki powstał
sweterek jest prosty, nie taliowany, to modelka ma takie kształty ;)
i zbliżenie
Przy jednej z ostatnich przymiarek córka powiedziała, że sweterek jest taki jak chciała :))
Sweterek powstał w całości bez zszywania, musiałam tylko schować cztery nitki.
Włóczka wyrobiona do końca, zostało 70cm.
Druty drewniane KP 4mm
Włóczka bezmetkowa 5 motków/ sweterek waży 228g
Zdjęcia robiłam jak tylko schowałam nitki, jeszcze przed praniem bo u nas dzisiaj awaria wodociągów i cały dzień nie mamy wody i nie wiadomo kiedy będzie :((
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































