Chcesz coś znaleźć w tym blogu ?
czwartek, 27 lutego 2014
131. Żeby nie było...
... że luty minął i nic nie napisałam to chociaż tak króciutko będzie.
Zrobiłam kolejną, już trzecią Sweet Dreams. Poprzednie można zobaczyć TU i TU.
Robiłam ją dość długo bo rozpoczęłam pracę i teraz nie ma mnie w domu ;) a jak wrócę to jestem padnięta, że nawet na druty nie mam siły .....
Zdjęcia robione iPadem i jakieś takie sobie wyszły.
Włóczka : Alpaca Lace około 1,5 motka (około 600m)
druty: moje ulubione drewniane KP 3,5 mm
Mam pozaczynane kilka robótek i jak uda mi się coś skończyć to się pochwalę ;)
środa, 22 stycznia 2014
130. Pozazdrościłam i ..... mam swoją ;)
Tak, tak pozazdrościłam.... ale tak pozytywnie Effci i Ani cieniowanych płaskich bransoletek, co zmobilizowało mnie do próby wykonania takiej dla siebie :)
Kolorki wybrałam (takie moje), koraliki nawlokłam na nici, szydełko w dłoń i ...... widzę, że prawie nie widzę, a okulary na nosie ;)
Niestety znowu pogorszenie wzroku :( Wizyta u okulisty potwierdziła, że potrzebne są inne, silniejsze szkła do pracy z takimi małymi koralikami.... do czytania i dziergania wystarczają jeszcze te co mam....
No ale jak się uparłam to i tak zrobiłam zazdroszczoną bransoletkę ;)
Moja wersja wygląda tak
![]() |
| na tym zdjęciu lepiej widać, że te szare koraliki są różne (i chyba te właśnie najbardziej żyły własnym życiem i momentami ustawiały się jak chciały czyli odwrotnie niż inne ukosem ;)) |
A teraz następna porcja obiecanych zaległości (zrobione jeszcze latem)
Etykiety:
biżuteria,
bransoletki,
kolczyki,
koraliki,
ozdoby,
sznur koralikowo-szydełkowy,
szydełkiem,
ukośnik
środa, 15 stycznia 2014
129. Koralikowo - zaległości i nowości
Uzbierało mi się trochę zaległości koralikowych i postanowiłam część z nich pokazać (niektórzy się domagali :P )
Może jednak zacznę od nowości :))
Niedawno w ramach przerywnika od drutowych czapek, szali, kominów i rękawiczek zrobiłam komplecik z koralików PRECIOSA Twin™, które swego czasu dostałam od Preciosy.
Nie miałam na nie pomysłu ani weny aż do teraz :)
i sam wisior
![]() |
| superduo, Toho 11o, perełki |
Później uszyłam takie kolczyki
![]() |
| łezki hematytu, Toho |
Nie jestem dobra w szyciu koralików igłą, są niedociągnięcia, ale mnie się te kolczyki podobają :)
No to teraz zaległości ;)
Na pierwszy ogień wrzucam bransoletkę 3 w 1
trzy bransoletki połączone tak, że nosi się je razem
a tu z kolczykami
Następny komplet to bardzo delikatny (małe kuleczki i cieniutka bransoletka) komplecik w super kolorze, niestety zdjęcia nie wyszły tak jak wygląda oryginalny kolor (Opaque Lustered Pumpkin)
oraz próba pierścionkowa ;) do powyższych kompletów
i kulki razem
Rivoli Swarovskiego i koraliki Toho
Na dzisiaj to tyle :) ale to jeszcze nie wszystkie zaległości.... może uda mi się innym razem pokazać resztę :)
Etykiety:
biżuteria,
bransoletki,
kolczyki,
koraliki,
sznur koralikowo-szydełkowy,
wisiorki
sobota, 11 stycznia 2014
128. Moje miejsce do dziergania
A niech tam, zdecydowałam się dołączyć do zabawy Pimposhkowej ;) zwłaszcza, że przedłużyła czas do niedzieli....
Moje miejsce do dziergania to nic szczególnego, kącik na kanapie w salonie (ho ho ho jak to szumnie brzmi ;))
Mam pod ręką wszystko czego potrzebuję do dziergania. W szafkach, komodzie i pufie potrzebne moteczki. Pod stolikiem w puszcze po Raffaello druty i żyłki, notatniki, książki. Na stoliku laptop. Na kanapie koszyk z aktualną robótką i "przydasiami" podręcznymi (markery, miarki, nożyczki, igły, itp.) Nawet lampkę biurkową przytargałam, żeby świeciła mi bezpośrednio na robótkę gdy niedowidzę już ;)
Na zdjęciach brakuje tylko filiżanki z kawą, akurat jedną wypiłam a drugiej jeszcze nie zrobiłam jak robiłam fotki.
Lubię to moje miejsce. Kanapa jest wygodna, można sobie poduchy ułożyć pod plecy a nogi wyciągnąć na puf.
Pełen relaxik :D
Powiem Wam, że nawet jak koralikuję to też przeważnie na tej kanapie się rozkładam z koralikami i innymi materiałami.
Teraz już znacie moje miejsce dowodzenia :) z którego serdecznie Was pozdrawiam :))))
wtorek, 7 stycznia 2014
127. Lampy, lampki, lampeczki ... czyli oświeciło mnie ;)
Tak jakoś mnie oświeciło pod koniec poprzedniego roku ;)
i zebrałam do pokazania wszystko w jednym poście.
Już od dawna zachwyciły mnie różne zestawy Cotton Ball Lights
![]() |
| zdjęcie pochodzi z TEJ strony |
Przymierzałam się do nich, brałam nawet udział w konkursie, ale nic z tego nie wychodziło.... Myślałam nawet, żeby zrobić coś podobnego własnoręcznie, no może kiedyś .....
Czas płynął aż gdzieś w okolicach początku listopada wpadły mi w ręce takie lampki ...
Tak się prezentuje na tle szarych ścian ( i białych mebli, których nie widać na zdjęciu :))
a tak jak się świeci
No i taka oświe(c/tl)ona jestem od zeszłego roku ;)
i dobrze mi z tym.... bardzo lubię wszelkiego rodzaju światełka, lampki, świecz(ni)ki ...
Wszystkim tutaj zaglądającym życzę w Nowym Roku wielu wspaniałych, radosnych i kolorowych dni a także spełnienia wszystkich marzeń :)
...od razu wiedziałam, że je przerobię, pytanie tylko jak ? No i po rozmyślaniach na różne strony nagle mnie oświeciło ;) Przecież mam gotowe "szablony - formy" i zabrałam się do pracy.
Oto moje lampki
![]() |
| lampki są białe, szare, ecru i żółte |
Nie są to w prawdzie Cotton Ball Lights ale na początek mogą być :)
A że miałam już rozrobiony klej i naciapane w kuchni to poszłam za ciosem i powstała lampa do sypialni
Tak się prezentuje na tle szarych ścian ( i białych mebli, których nie widać na zdjęciu :))
a tak jak się świeci
Pewnie kiedyś zastąpi ją inna lampa, ale póki co nie straszy sama żarówka.
Później za jakiś czas "naszło" mnie na wykorzystanie innych lampek.
Uplotłam (na podobnej zasadzie jak powyższe lampy) stożek, w który powtykałam od środka małe lampki i powstało takie coś
No i taka oświe(c/tl)ona jestem od zeszłego roku ;)
i dobrze mi z tym.... bardzo lubię wszelkiego rodzaju światełka, lampki, świecz(ni)ki ...
Wszystkim tutaj zaglądającym życzę w Nowym Roku wielu wspaniałych, radosnych i kolorowych dni a także spełnienia wszystkich marzeń :)
środa, 11 grudnia 2013
126. Spódnica Lanesplitter
Duże zamówienie spakowane i wysłane to mogę trochę uzupełnić bloga ;)
Już od dawna miałam ochotę na spódniczkę Lanesplitter. Miałam obawy czy sobie poradzę bo to nie "po naszemu" jest napisane ;) Jednak kilka znanych mi osób ją zrobiło, podpytałam tu i tam i zaczęłam robić spódniczkę dla siebie .....
...... tak wyszła
![]() |
| zdjęcia robione telefonem |
a tak wygląda lewa strona
i zbliżenie na pasek
Fajna wyszła, prawda ?
Mnie też się podoba :) tylko okazało się, że wyszła na córkę a nie na mnie :(
Córka zadowolona :) a ja już mam włóczkę na spódniczkę dla siebie ....
Dlaczego wyszła mi za mała spódnica ?
Źle obliczyłam ilość oczek, zorientowałam się, że będzie na mnie za krótka jak już miałam prawie połowę zrobioną.... szkoda mi było pruć.
Robiłam inną metodą niż to jest w oryginale. Zaczynałam spódniczkę od pełnego skosu
( TUTAJ można zobaczyć o co chodzi), nabrałam "żywe oczka" i potem zszyłam niewidocznym szwem. Spódniczka nie ma przodu ani tyłu. Dzięki cieniowanej włóczce ma wiele kolorów i można ją nosić na wiele sposobów, nawet na lewej stronie :)
Włóczka : po około półtora motka Drops Delight kolor 10 i Drops Fabel czarna
Druty drewniane KP hmmmmmm chyba 2,5mm (a może 3? nie pamiętam )
Jeżeli któraś z Was zastanawia się nad tą spódnicą to naprawdę zachęcam, zróbcie !!!
A tutaj Makunka opisała jeden ze sposobów jej robienia.
DOPISANE :
w związku z częstymi pytaniami jak zszyłam spódniczkę, że szew jest niewidoczny podaję linki do filmików na YouTube, one pokażą więcej niż ja wytłumaczę ;)
Pierwszy
Drugi
Trzeci
Zamieściłam też linki w pasku bocznym "Pomocne".
Zaznaczam, że na spódniczkę nabrałam oczka na całej długości skosu (w tej spódniczce 134o.) metodą "tymczasowe nabieranie oczek/provisional cast on" , którą doskonale pokazała Asja na swoim blogu.
A teraz jeszcze jak wykończyłam górę spódniczki (pasek)
Po zszyciu spódniczki nabrałam oczka na całym obwodzie góry spódniczki, przerabiałam w okrążeniach oczka prawe na taką wysokość, jaki mniej więcej szeroki chciałam mieć pasek.
W następnym okrążeniu przerabiałam *2 oczka prawe razem, 1 narzut* od *do* powtarzałam do końca okrążenia. W następnych okrążeniach znowu oczka prawe i przerobiłam tyle okrążeń co w pierwszej części (do narzutów). Zagięłam pasek do środka, na górze paska utworzyły się pikotki/ząbki. Ja nie zakańczałam oczek tradycyjnie lecz podszyłam igłą łapiąc oczka z drutu i te pod spodem.
Mam nadzieję, że zrozumiecie o co chodzi, nie umiem robić opisów :)
czwartek, 7 listopada 2013
125. Czapka ? Beret ?
Zachwycałam się na FB czapkami Dagmary. Trochę podpytałam i dzięki jej pomocy zaczęłam.
Musiałam spróbować czy dam radę. Wybrałam wzór na Ravelry, włóczkę i .......
...... tak mi wyszło.
![]() |
| blokowanie na talerzu ;) |
![]() |
| złożona na pół |
![]() |
| nie mam na czym zaprezentować czapki (jakaś głowa by się przydała ;)) |
Wzór darmowy TUTAJ
Druty drewniane KP 3 i 4 mm
Włóczka: po około pół motka Delight Drops kolor 02 i Alpaca Drops kolor 0100
Czas: dwa wieczory :D
Czapka wyszła bardzo mięciutka i milutka i będzie 'grzała' głowę bo włóczka ma w składzie prawie samą wełnę.
Na pewno powstaną takie czapki w różnych kolorach, tylko kto będzie je nosił ?
Może pojawią się chętni ;) ?
------------------
Bardzo, bardzo dziękuję za tyle komentarzy w poprzednim poście :)
wtorek, 29 października 2013
124. African Flower
Nareszcie !!! Myślałam, że się poddam.... ale udało mi się skończyć narzutę na łóżko :)
Jest duża 160 cm x 200 cm i składa się z 247 elementów.
Najłatwiej chyba robiło się same kwiatki. Postanowiłam chować nitki podczas każdej zmiany koloru i to był bardzo dobry pomysł. Chowanie nitek pozostałych po łączeniu elementów i tak było męczące i zajęło kilka godzin :(
W trakcie robienia brakło szarej włóczki, wyszperałam podobną jasną i dokończyłam narzutę robiąc dookoła 'ramkę'. Włóczka szara jest cieńsza od jasnej i niestety trochę się faluje.... Mam nadzieję jednak, że z czasem się ułoży.
Wzór: korzystałam z TEGO
Włóczka: kolorowy akryl od Krysi w takich małych moteczkach po 25 g,
szary akryl 'bezmetkowy' z lamusa
jasny akryl Bajka z lamusa
Szydełko 3,5 mm
Czas wykonania: prawie półtora miesiąca, miałam już dość, ale wiedziałam, że jak odłożę to już nie skończę.
Na razie jestem zadowolona, tylko te falowane brzegi kłują mnie w oczy....
Dziękuję bardzo za słowa otuchy i wsparcia pod poprzednim postem, dziękuję, że jesteście :)
środa, 23 października 2013
123. Ponad 12 lat....
.... była z nami.
wczoraj odeszła :(
nie wybudziła się po operacji.....
choć się z tym liczyliśmy to jednak trudno jest się z tym pogodzić, że nie ma jej już w naszym domu....
jakoś tak pusto...
tęsknimy ......
![]() |
| Zdjęcia robione 21 października wieczorem, za kilkanaście godzin jej serce przestało bić |
12 lat to dużo czasu, zżyliśmy się bardzo.
Była dla nas naprawdę przyjacielem.... wiernym i oddanym przyjacielem.....
Szkoda, że tak się stało ale już nie cierpi .... na razie cierpimy my, brakuje jej nam :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















































