Chcesz coś znaleźć w tym blogu ?

czwartek, 13 listopada 2014

146. Niestety ...

... tak się nieraz zdarza, że wizja chusty zamawiającej mija się z moją wizją ...
Tak wyszło w przypadku tej chusty.
Znajoma poprosiła mnie o zrobienie chusty (podała granicę cenową, że po zakupieniu włóczki niewiele zostało za pracę). A co tam, pomyślałam, dla znajomej zrobię :)Wypytałam o wszystkie szczegóły, zamówiłam włóczkę, wybrałam wzór i zaczęłam robić Pineapple Delight Korzystałam z pomocy Intensywnie Kreatywnej i robiło mi się bardzo przyjemnie z filmikami :)
Gdzieś tak mniej więcej w połowie chusty zorientowałam się, że braknie mi włóczki... domówiłam jeden moteczek i robiłam dalej (kwota dla mnie zmniejszyła się ;)).
Skończyłam, zblokowałam, tak wygląda chusta






Oddałam zamawiającej i ........ okazało się, że tylko kolor się zgadza :(
Za cienka, za mała, nie będzie grzała w plecy a taką funkcję miała spełniać....
No niestety... chusta jest wolna... bo choć lubię szarości to akurat teraz na kolory mnie wzięło i nie zostawię jej sobie.

A dla zamawiającej mam już nową włóczkę i zaczęłam grubszą chustę. Mam nadzieję, że tym razem trafię w oczekiwania ;)

Dane:
włóczka LANG Merino 400 Lace ( 100% wełna), zużycie 2,5 motka
druty drewniane KP 3,25 mm


37 komentarzy:

  1. jezu kobieta nie mysli wzielabym na jej miejscu ta i wzielabym grubsza tez ehhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko nie wzięłaby... kwestia kasy.. już robię grubszą, zobaczymy ...

      Usuń
  2. Jest tak piękna że nie przeszkadzałby mi brak funkcji ogrzewającej ;). A zamawiająca widocznie źle sprecyzowała oczekiwania i stąd taka sytuacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak sprecyzowała tak zrobiłam.... ale nie wiedzieć czemu spodziewała się innego efektu :(

      Usuń
  3. Piękne ananasy :) Poznać intencje klienta, który pewnie sam nie wie czego chce to dopiero jest sztuka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie to rewelacja, gdybym byla gdzies w poblizu to bym ja brala:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta chusta jest prześliczna, ja bym nie wybrzydzała, może też zamówić sobie z grubszej włóczki. Dobrze że przestałam robić na zamówienie, same nerwy zamiast przyjemności. Pozdrawiam Alu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) przyjemność robienia była ;) tylko niepotrzebne koszty ...

      Usuń
  6. Dlatego robię dla siebie, szlag by mnie trafił, bo chusta śliczna! Baba pojęcia nie ma, sorry jeśli koleżanka nawet...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makunko do tej pory robiłam dla poważnych klientek ;) a że nie ma pojęcia to fakt :P

      Usuń
  7. Chusta przepiekna. Masz wytrwałość, ja nie zrobiłabym tej "babie" już nic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz? a ja robię drugą ;) coś ze mną nie tak chyba .....

      Usuń
  8. Kurcze, od razu widać po wzorze, że to pełna elegancji zalotna mgiełka i wymaga cierpliwego dłubania a lalka za grosz nie ma wyczucia. Pewnie minie trochę czasu i zamarudzi, że jednak chce cienizne....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie... to jest druga i ostatnia rzecz jaką teraz robię tej osobie :)

      Usuń
  9. I dlatego nie lubię dziergać na zamówienie... ostatnio sprułam komin, bo niekoniecznie odpowiadał znajomej...
    Za to Twoja chusta jest doskonała :-) Piękny kolor i doskonały wzór.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że też się zastanawiałam nad spruciem ?
      Oj tam, zaraz doskonała ;) widocznie nie do końca jak zamawiająca jej nie chciała :P

      Usuń
  10. nie żartuj, naprawdę nie chciała??!!?!
    to mam nadzieję, że teraz znajdziesz wdzięcznego nabywcę i jeszcze dostaniesz zasłużone wynagrodzenie! chusta jest cudna!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie do żartów mi w tej chwili :)
      Jak nikt się nie znajdzie to chyba wróci do początkowego stanu kłębuszkowego... dls siebie zrobię inną co by mi tej sytuacji nie przypominała ;)

      Usuń
  11. Takie rzeczy trzeba dokładnie omówić, najlepiej pokazać jakieś przykładowe fotki. Dlatego nie robię nic na zamówienie, nawet dla koleżanek. Jak mam coś już zrobione i komuś się spodoba, to ok, mogę oddać.
    Twoja chusta jest prześliczna, ja zrobiłam podobną, cieniutką, też w szarości, ale skróconą o kilka raportów i bez ażuru w górnej części :). Ten górny ażur nie podobał mi się w innych wykonaniach, a u Ciebie jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, wyszło wprost przepięknie :))) Może to kwestia doboru włóczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, omówiłam, dopytywałam pokazując inne udziergi i dlatego nie wiem dlaczego wyobrażała sobie coś innego...
      Jak dla mnie to dodałabym jeden motyw ażuru na wysokość, żeby trochę szersza/wyższa była...

      Usuń
  12. Dlatego wolę dziergać dla siebie a chusta jest prześliczna:) Na Twoim miejscu kazałabym koleżance samemu zrobić sobie chustę:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dziergać lubię, a sama nie jestem w stanie wszystkiego nosić to czasami zrobię coś na zamówienie ... mam nauczkę ;)

      Usuń
  13. Piękna.
    Z takich właśnie powodów ja nie robię nic na zamówienie, nawet dla znajomych. Czasami tylko mi się zdarza dla najbliższych przyjaciół albo rodziny. Ludzie zazwyczaj nie wiedzą czego chcą, albo chcą wszystkiego ale po cenie jak za nic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, cena jak za nic .... i to dwie chusty mnie kosztowało... ledwie wystarczyło na włóczkę... muszę ją uświadomić, że moją robociznę to w prezencie dostaje :P
      Wolę w prezencie dawać niż za marne grosze robić a komuś się wydaje, że "tyle kasy" musi zapłacić ...

      Usuń
  14. No i to jest urok zamówień. Braknie jednego słowa i już zupełnie inna praca. Nie wątpię jednak, że i na tą mgiełkę znajdzie się chętna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu w tym przypadku nie brakło słowa... wszystko było uzgodnione tylko najwyraźniej oczekiwania się zmieniły bo może chłodniej się zrobiło ?

      Usuń
  15. No to rzeczywiście. Widać trafiłaś na tzw. trudną klientkę, cóż robić....Pewnie dziergać dalej bo my już tak mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chusta marzenie, jest przepiękna !!! Cudny wzór i kolor, który ten wzór podkreśla.

    W sam raz ma tyle dziur żeby zdobić i jest z wełny żeby grzać :)
    Mam dwie - jedną bardzo podobną w kolorze, trochę z innej włóczki, ale równie dziurawą i drugą czarną z koralikami- też dziurawą, obie grzeją, naprawdę ! za obie jestem dozgonnie wdzięczna koleżankom, które mi je wydziergały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Super, że umiesz docenić pracę koleżanek :)

      Usuń
  17. Chusta jest piękna ,bardzo podobają mi się ananaski .No cóż czasem tak bywa że nie do końca człowiek się zrozumie -o co chodzi drugiemu .
    Ale teraz będzie na pewno wszystko ok .
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo mam nadzieję, że będzie ok tym razem :)

      Usuń
  18. Droga Alu, przykro mi bardzo, że tak zostałaś potraktowana. Ta ZNAJOMA, po prostu, powinna sama sobie udziergać. NIe rób jej tej drugiej chusty - zaproponuj, że ja nauczysz i, że na pewno sobie poradzi i zrobi dokładnie tak jak będzie chciała. A potem ja olej i powiedz, że nie masz dla niej czasu, że przepraszasz , ale jak wystawiłaś chustę na blogu to masz tyle zamówień, bo wszyscy są zachwyceni Twoim udziergiem. Pozdrawiam Cię serdecznie - omijaj toksycznych ludzi - sama baba nie wie czego chce - niech spada na drzewo, nawet nie zdaje sobie sprawy ile pracy włożyłaś w zrobienie tej przepięknej chusty. Jest śliczna. Pozdrawiam Cie serdecznie - Grażyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko ja tak nie potrafię ... i pewnie dlatego wychodzę na tym tak jak tym razem.... druga chusta już zrobiona...

      Usuń
  19. Asiu, chusta jest zachwycająca.Twoja znajoma znacznie mniej. Mnie też denerwuje jak ludzie nie zdają sobie sprawy ile czasu i zaangażowania potrzeba na wykonanie naszych dzieł. Ja ostatnio miałam zapytanie o sweter na bardzo nietypową sylwetkę(czytaj XXXXXXLLLL). Pani była bardzo zdziwiona,że na przerobienie ponad 2000m włóczki potrzebuję tak dużo czasu....,cena też chyba nie odpowiadała. Czy tak ciężko zrozumieć ile pracy trzeba, aby efekt był zadowalający. Krawcowa tylko szyje, a my musimy jeszcze materiał wykonać. Podziwiam Twoje Dzieło, zwiewne, delikatne i bardzo eleganckie.Pozdrawiam bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) ci co się nie znają nie zdają sobie sprawy ile oczek trzeba przerobić, ile metrów włóczki... trzeba się nieźle namachać drutami ... a inni myślą, że machasz nimi bo Ci się nudzi... to zrób coś dla nich jak nie masz co robić.. najlepiej za darmo ;)

      Usuń