Od dawna chciałam uszyć tildowego królika.... bałam się jednak, że nie dam rady bo krawcowa ze mnie marna ... Myślałam nawet nad kupieniem królika od Pauli, która tworzy na maszynie ( i nie tylko zresztą) cudowne rzeczy. Po rozmowie Paula namówiła mnie do uszycia, podpowiedziała co nieco i się w końcu odważyłam. Dzięki Paula :)
Oto moje pierwsze (na pewno będą jeszcze kolejne) króliki.
Projekt 33/52
Projekt 34/52
Nowymi właścicielkami króliczków są moje synowe :)
Następny będzie dla córki :) bo wszystkie trzy moje dziewczyny mają we wrześniu urodziny :)
A dla wnusi zrobiłam (też po raz pierwszy) króliczka szydełkiem :)



















































