
Zdjęcia jakoś dziwnie wyszły, wydaje się, że świeca z lewej strony jest krzywa, ale zapewniam Was, że to złudzenie. Jest prosta jak...świeca ;))

Została tylko koronka do przyszycia.

No i rama. Z tym jeszcze poczekam, bo obrazek ma być do nowej kuchni, a to jeszcze potrwa co najmniej kilka miesięcy zanim kuchnia będzie nowa :)
Cieszę się niezmiernie, że mogę teraz zająć się czym innym. Nie lubię mieć porozpoczynanych kilka robótek, raczej trzymam się zasady "jak skończę jedną, zaczynam drugą" i jakoś mi to wychodzi ;)
To może teraz druty? A może w końcu spróbuję coś pomalować, pobielić, bo od jakiegoś czasu mam skrzyneczkę na herbatę, chustecznik i tacę i nie mogę coś zabrać się za to malowanie ....
Najważniejsze, że wiosna idzie !!!
Śliczny obrazek!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Piękna porcelanka! Jak szybko sobie z nią poradziłaś, jestem pełna podziwu! I czekam na to co teraz "zmalujesz". Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńAbsolutne arcydzieło a jak dodasz detale to.... szkoda gadać.:):):)
OdpowiedzUsuńI czas realizacji, szok!
Prześliczna ta twoja porcelanka.
OdpowiedzUsuń