Jakiś czas temu nabyłam drogą kupna w sklepie 3Ściegi dwa piękne warkoczyki czesanki zafarbowanej przez Danusię
Pierwsza to falkland
![]() |
zdjęcie pochodzi ze sklepu 3Ściegi |
![]() |
zdjęcie pochodzi ze sklepu 3Ściegi |
Zabrałam się za przędzenie falklanda i nie mogłam oderwać się od kołowrotka. W dwa dni powstała cieniutka niteczka
piękne kolorki
niteczka w proporcjach z zapałką
na motowidle
a tutaj już po praniu i suszeniu
taki precelek :)
Ze 100 g czesanki wyszło mi 636 m singla co dało 98 g (gdzieś te 2 g 'zgubiłam' po drodze).
I tak powstała moja druga prawdziwa niteczka uprzędziona własnoręcznie, która nadaje się do dziergania.
Od razu miałam pomysł na przerobienie niteczki i już jest w trakcie dziergania ale o tym co z niej powstanie kiedy indziej opowiem :)
Zgłaszam moją niteczkę jako projekt 9/52 w 52 projekty w 2015
Nitka jest ładna a ciekawi mnie shetland uwielbiam takie soczyste kolory:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBasiu też jestem ciekawa tego shetlanda :) na pewno się pochwalę jak przerobię na niteczkę :)
UsuńWspaniała włóczka! Aż trudno uwierzyć, że to dopiero twoja druga niteczka! Brawo
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Dziękuję :) No taka druga prawdziwa, były jeszcze dwa malutkie moteczki (pokazywałam we wcześniejszych postach), na których się uczyłam prząść ale to takie próbki były
UsuńNO weź powiedz co z tak cienkiej zrobisz... nie dublujesz jej?
OdpowiedzUsuńNie zdublowałam, zostawiłam singla i robię chustę :)
UsuńMam nadzieję niedługo się pochwalić efektem ...
tak myślałam że z tego to tylko piękna chusta będzie :-)
UsuńJuż widzę, jakie cuda będą:)
OdpowiedzUsuńsama jestem ciekawa jak to wyjdzie bo to jednak singiel i niestety nie jest równy ...
UsuńA dla mnie cały proces przędzenia to czarna magia:) dlatego nie mogę wyjść z podziwu patrząc na zdjęcia:)))
OdpowiedzUsuńDziękuję :) dla mnie też jeszcze nie tak dawno było to wielką tajemnicą ...
UsuńPiękna niteczki i w pięknym kolorze, czekam na drugi precelek :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Marlena
Drugi musi troszkę poczekać bo przerabiam pierwszy ;)
UsuńPodziwiam! Próbowałam kiedyś jedną jakąś niteczkę uprząść, ale poległam, talentu nie posiadam. Tym bardziej się zachwycam, bo wiem, że to wcale nie takie proste. Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńDziękuję :) proste nie jest na początku, później wciąga i to bardzo.... i robisz już to z wyczuciem :)
UsuńKosmos! Nie ogarniam tego, jak Ty to robisz! Super:)
OdpowiedzUsuńOj tam od razu kosmos ;) jak się coś bardzo chce to się zrobi :)
UsuńCudna niteczka :-) Podziwiam Cię z całego serca... jakim sposobem z takiego warkocza... taki piękny precelek...? Magia :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Dziękuję :) to jest własnie niesamowite szczególnie jak widzi się ten proces na zdjęciach....
Usuńszkoda, że nie ma jeszcze zdjęcia gotowego udziergu ale za długo by było czekać na pokazanie niteczki ... trochę potrwa jej przerobienie :)
Niesamowita ta nitka! Zazdraszczam zdolności i umiejętności, tak pozytywnie zazdraszczam :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) jakoś tak mi wychodzi... ja wiem czy zdolności ? no może ciut ;) a umiejętności można nabyć :D
Usuńprzepiękna:))
OdpowiedzUsuńCudna niteczka :)
OdpowiedzUsuńDzięki :) też mi się podoba :)
UsuńWspaniale ją uprzędłaś! Ja też kupiłam w 3sciegi cudowną czesankę i przymierzam się do niej :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) lubię czesanki od Danusi :)
Usuńwondered
OdpowiedzUsuń